Pokazywanie postów oznaczonych etykietą start. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą start. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 maja 2017

Przegląd bardziej technicznym okiem

Z innych usprawnień, poza skrzynką na prąd, pojawiła się długo oczekiwana furtka na pole. Odzyskaliśmy łączność z resztą ziemi ;)





Korzystając z okazji wybraliśmy się na obchód włości (od października nie byliśmy na końcu pola)







Raf podjął próbę uruchomienia pieca rakietowego w domku, dużo udało się zrobić, ale dym nadal wdziera się do domu. Jednak bez komina nie da rady!











Grill za to odpalił ;)







Ogrodniczka w pogotowiu, aby ugasić jak coś trzeba ;)

sobota, 4 marca 2017

A tu znienacka... wiosna!



Wiosna! Meldujemy się, że żyjemy, dużo papierowo się wydarzyło przez zimę (o tym niebawem), dzisiaj otworzyliśmy sezon, aż trudno uwierzyć, że to dopiero 4 marca. Temperatura 16 stopni, piękne słońce, Dzieci latające tylko w bluzach. Domek dzielnie przetrwał zimę, żadnych niemiłych niespodzianek nie odkryliśmy, zegary wodne też w całości, zawartość toalety kompostującej zamieniła się w czarną i jednolitą ziemię, ogrodzenie stoi, widać drobne odznaki wiosny - zielony listek na róży posadzonej jesienią, trawa pod starą, suchą już zaczyna się zazieleniać.
Róże odsłonięte, łapią promienie słońca, dzikie róże także.
Wszyscy na około palą suche rośliny, pachnie wędzonką. Wiosna, Panie, wiosna!!!

środa, 16 listopada 2016

Podsumowanie I roku (2015/2016)

Powoli kończymy pierwszy rok działalności w Kaleniu.

Jak mawia nasz Najstarszy Syn - Mamo, a podsumowanie?

Podsumowanie:
- wszyscy daliśmy radę i dobrze się bawimy,
- nie mamy dosyć i chcemy jeszcze,
- z radością mierzymy się z zupełnie nowymi dla nas wyzwaniami
- eksperymentujemy i wyciągamy wnioski.

- zakup gołej nieuzbrojonej ziemi 1,41 ha klasy V i VI
- sprawy formalne:
  1. woda - projekt i podłączenie, 
  2. prąd - zgody od sąsiadów, projekt - planowane podłączenie prądu - oficjalny termin to wrzesień 2017, a faktycznie coś koło stycznia jak dobrze pójdzie, 
  3. materiał na ogrodzenie
  4. posadowienie domku gospodarczego, 
  5. zgody na podjazd i ogrodzenie, 
  6. wyprostowanie spraw geodezyjnych, wytyczenie granic, mapa do celów projektowych, 
  7. wykonanie ogrodzenia i bramy - temat ogrodzenia zajął nam od 16 lipca do 22 października 2016 r., brama pojawiła się we wrześniu (brak nasypu  do wjazdu i 1/3 podsypania pod ogrodzeniem)
  8. prace geologiczne (odwierty)
- czyli mamy wodę, ogrodzenie i bramę oraz czystą geodezyjnie sytuację

- naniesienia:
  1. domek gospodarczy, 
  2. ogrodzona pierwsza część ogrodu, jeszcze brakuje nam furtki/bramy na pole, 
  3. projekt gliniano-słomiany garażu i dużego domu - już mamy,
  4. całościowa koncepcja architektoniczna działki siedliskowej - tez juz mamy od kilku dni.
- nasadzenia:
  1. zaczątek siedliska permakulturowego, własny las sosnowy i lasek olchowy,
  2. posadzenie 14 drzewek starych odmian jako docelowy sad, 2 się nie przyjęły lub zostały zniszczone przez sarny, 
  3. ponad 20 krzaków malin od Sąsiadki - stara odmiana Polka, 
  4. teraz już trzy zaściółkowane  grządki - kwiatowa i warzywno-kwiatowa (nasiona z ekologicznych gospodarstw z Anglii i Niemiec) oraz jedna pusta (czeka na zasiew), 
  5. stworzenie zaczątku pryzmy kompostowej, 
  6. posadzenie ponad 200 sadzonek wierzby, niestety przez sprawy geodezyjne za późno o dwa miesiące - 2 się przyjęły, a tym jedna uschła, walczymy znowu od marca - tym razem się uda!, 
  7. 4 rokitniki, 
  8. 1 dereń, 1 głóg - dereń oddał życie pod kosą, ale może jeszcze odbije, przy okazji odkrylismy duże kilkuletnie drzewo głogu w lasku olchowym,
  9. 13 sadzonek znad morza dzikiej róży - około 4 się przyjęło i jeszcze 1 sadzonka z Arboretum w Rogowie, 
  10. 1 lilak, 1 wiśnia japońska - odbiła po szaleństwach z kosą, 
  11. 2 jagody kamczackie (chwilowo nie możemy ich znaleźć w terenie, taka dzicz się zrobiła) 
  12. 2 cedry syberyjskie, przyjęły się i mają się dobrze,
  13. przesadzenie małych drzewek z rożnych miejsc na "Smoczą Polanę" - najbardziej jałowy kawałek ziemi - piach i tyle, tu skierowane są nasze wysiłki, aby rekultywować i polepszyć klasę ziemi,
  14. odkrycie dzikich truskawek, kilku aronii, kilka malin "przeszło" od Sąsiadki,
  15. wysianie z 30 kg roślin zielonych, 5 kg słonecznika - efekt marny, ale będzie powtórka na wiosnę (wiemy jakie błędy zrobiliśmy)
  16. jesienią - posadzony czosnek (5 główek w okolicy drzewek), chrzan, słoneczniki.
  17. szpaler cebulek tulipanów 
  18. 3 pnące róże przy bramie  
- inne działania:
  1. użyźnienie ziemi mączką bazaltową, zeolitem 
  2. spryskanie upraw EMami oraz herbatką z bokashi i uryną
  3. opryski z szarego mydła
  4. nawóz z kiszonki z pokrzyw i skrzypu oraz ze skorupek jajek

Oto historia powstawania grządki numer 3

Na wiosnę powstały dwie grządki - kwiatowa i warzywno-kwiatowa.
Przyniosły worek nasion z rzodkiewki i sporo nasion kwiatów (kosmos). Dwie dynie wielkości pięści.



Grządka warzywno-kwiatowa w rozkwicie


Grządka kwiatowa w rozkwicie
Jesienią przybył jeszcze szpaler tulipanów i róże koło bramy.
W listopadzie, wzieliśmy sie ostro za kolejną grzadkę, mierzacą jak na razie 12 kroków (ok. 10 metrów) - wyszła po taniości (koszt 5 worków torfu i kory) plus materiały pozyskane z otoczenia - kłody z naszego lasku olchowego, liście z pobliskiego lasu (z drogi w lesie, runa nie pustoszyliśmy), kamienie z pola i okolicy.






Kilka godzin pracy przy pomocy naszego chętnego do pomocy Pomocnika i połowa zaplanowanej grządki - gotowa!
Najpierw kartony, potem gałęzie i kłody, fura liści, zasypana kora i torfem, ogrodzona kłodami i kamieniami. Ostro zlane EMami. Jeszcze muszę dołozyć posypkę z mączki bazaltowej i kompost na wiosnę.



Efekt końcowy naszej pracy :)

Przynajmniej uniknęliśmy zlania naszych chwastów Roundupem przez Sąsiadów. Uff.
Zostało jeszcze z 30 metrów do zabezpieczenia, tez w formie grządki.
Wiosną weźmiemy się za grządki w świeżo ogrodzonym przyszłym ogrodzie :)
Kolejny powód do radości :)

wtorek, 2 sierpnia 2016

Żyjemy!

Zaniedbaliśmy wieści :)
U nas wszystko ok. Pracujemy.
Rozmawiamy ze specjalistami od wody, bramy i architektem.
Powoli grodzimy.
I najważniejsze dla nas - nocujemy całe weekendy. Stały biwak i survival.
Nasze dwie grządki dają czadu. Zielsko na polu także. Dziko, że ho ho.

wtorek, 31 maja 2016

Wierzba - wieści z "frontu" doświadczalnego

Dzieje się, dzieje.
Po pierwszym oglądaniu naszych sadzonek wierzby dostrzegliśmy, że dwie - słownie DWIE - sadzonki się przyjęły. Posadziliśmy z 300, ale zawsze 2 to lepiej niż nic :) radość nasza i tak jest wielka!
Wierzba po pierwszym koszeniu działki jest zaściółkowana i czekamy może sprawa ma jeszcze charakter rozwojowy.


czwartek, 19 maja 2016

Sadzimy żywopłot z wierzby

Z aktualności - mury pną się do góry, czyli sadzimy żywopłot.
Tylko jest dość późno i drżymy czy nie za późno, czy wierzba da radę i ruszy.
Kciuki mile widziane.
W ziemi ok. 300 sztobrów, zostało jeszcze z 250.















a tutaj Chłopaki robią swoją baze:


Młoda pogłebia swój grajdołek:


a na koniec trochę relaksu ;)