Korzystając z okazji wybraliśmy się na obchód włości (od października nie byliśmy na końcu pola)
Raf podjął próbę uruchomienia pieca rakietowego w domku, dużo udało się zrobić, ale dym nadal wdziera się do domu. Jednak bez komina nie da rady!
Grill za to odpalił ;)
![]() |
Ogrodniczka w pogotowiu, aby ugasić jak coś trzeba ;) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz